Opowieści

obłoczek

Życie Obłoczka

Emilia Becker

Pewnego dnia miliony kropelek uformowały śnieżnobiały obłoczek. Przypominał porcję waty cukrowej z postrzępionymi brzegami.

– Witaj, Obłoczku – powiedział Księżyc, który właśnie kładł się spać – To Twój dzień. Wykorzystaj go jak najlepiej.

„Szkoda, że tak piękne zjawiska żyją tak krótko” – pomyślał Księżyc, przykrywając się pierzyną z szarych porannych chmur – „Z drugiej strony, ja żyję bardzo długo, a nie zobaczyłem ani jednego dnia.”

[Czytaj dalej]

wedding ring

Złamane serce

Emilia Becker

Maria lubiła te ciemnogranatowe listopadowe popołudnia, kiedy za oknem świszczał wiatr, a światło płynące z ekranu spokojnie migało. Ogrzała palce na kubku herbaty. Robiła korektę książki Pawła o melodramatach. Nie umknęły jej brakujące przecinki ani  zbyt duże spacje, choć z trudem się koncentrowała, bo czytając ten potoczysty, mądry tekst prawie słyszała miękki, ciepły głos Pawła, którym kiedyś mówił, że ją kocha. Dawno temu. Nie liczyła lat, które minęły od tamtego czasu. Sąsiadki, ciotki i koleżanki wystarczająco często wypominały jej, jak długo jest sama.

[Czytaj dalej]

School Id-1-b

Szkolna legitymacja

Emilia Becker

Spomiędzy dokumentów wyfrunął skrawek papieru, lekki jak pożółkły liść. Legitymacja szkolna nr 184/89, wydana we wrześniu 1989 roku. Przesuwam palcami po jej chropowatej powierzchni. Dawno nikt nie miętosił jej w dziecięcej kieszeni. Ślady zagięć ułożyły się w wygładzone rysy. Pieczątka, którą ktoś kiedyś położył zamaszystym ruchem, wyblakła. Dwie zardzewiałe zszywki przebijają czarno-białe zdjęcie, z którego patrzy na mnie znajomym spojrzeniem dziesięcioletni chłopiec.
[Czytaj dalej]